Petr Horáček urodził się i studiował w Czechosłowacji. Swoją naukę –
zarówno w szkole średniej (artystycznej) jak i na studiach wspomina jako
świetną zabawę. Nawet praca w czymś na kształt agencji reklamowej, która w
czasach komunistycznej Czechosłowacji była kpiną jest dla artysty miłym wspomnieniem
i doświadczeniem. Z nich – tych wszystkich doświadczeń - wyrosły ilustracje i
książki, które przyniosły Horáčkowi (dziś mieszkającemu w Anglii) liczne nagrody – między innymi
nagroda dla prekursora książek dla dzieci w 2001 roku (Nowicjusz roku 2001- za
książeczki, które napisał między innymi dla swoich córek – Truskawki są
czerwone i Co jest czarne a co białe, oraz nagroda World Best Children's Books of the Year).
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Babaryba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Babaryba. Pokaż wszystkie posty
środa, 13 lutego 2013
wtorek, 5 lutego 2013
Murzynku gdzie jesteś, czyli jak z lenistwa Zbigniew Lengren wiersz napisał
O tym, że dostaliśmy wielką paczkę z Wydawnictwa Babaryba
już pisałam, ale o wszystkim, co w tej paczce się znalazło będzie po kolei.
Były już kropki Tulleta, a dzisiaj? Dzisiaj bajka nie tylko dla Dzieci, ale też
podróż sentymentalna dla (niektórych) Rodziców. Gałgankowy skarb Zbigniewa
Lengrena to – przynajmniej dla mnie – powrót do dzieciństwa. Historię smutnej
Kasi i jej zagubionego Murzynka znałam doskonale. Jakaż była moja radość kiedy
ujrzałam te same ilustracje (Zbigniewa Lengrena). Te małe, kolorowe kwadraciki
obrazków-scenek, te korowody postaci chcących ukoić smutek Kasi, szukających
małego Murzynka w każdym kącie domu. To było takie miłe móc przenieść się do
przeszłości, a dla mojego Synka co barwniejsze ilustracje były czymś na czym
zawieszał oko. Jako, że Autor wierszyka, a przede wszystkim ilustracji, które
są tak charakterystyczne znany był też w szerszym gronie jako twórca postaci
Profesora Filutka, (którego historie drukowane były w Przekroju) ma swego
rodzaju pomnik bardzo blisko naszego miejsca zamieszkania pokażę go kiedyś M.,
wtedy pewnie ilustracje Zbigniewa Lengrena przyjmie on z większym entuzjazmem.
Tymczasem kilka ilustracji dla Mam, które pamiętają, dla
wspomnień, które łatwo dzisiaj przywołać czytając Dziecku Gałgankowy skarb.
| "Mój ojciec napisał Gałgankowy skarb dla mnie." |
"(...) ilustracje na których narysował mamę, mojego brata, babcię, kota, psa i w
dodatku mnie samą w takiej zabawnej fryzurze, fartuszku i skarpetkach, jakie
wówczas nosiłam."
Wypowiedzi Katarzyny Lengren pochodzą ze strony Wydawnictwa.
wtorek, 29 stycznia 2013
zakropkowani z Babaryba
Niedawno przyszła do nas przesyłka z Wydawnictwa Babaryba, a my już jesteśmy zakręceni na punkcie kropek! Książeczka Hervé Tullet zafascynowała mnie już od pierwszego spotkania w księgarni. Strasznie żałowałam, że ją odłożyłam, nie dawała mi spokoju przez kolejne dni, opowiadałam o niej wszystkim, ciągle widziałam te śmieszne kropy i zastanawiałam się w jaki sposób miałyby one zainteresować mojego Syna? Jakież było moje zdziwienie, kiedy Dziecko, które jeszcze nie rozumie - prawo, lewo, góra, dół, naciśnij, potrzyj ... zajęło się książeczką na całego. Nic prostszego jak pokazać Dziecku co ma robić, a samo opanuje obrazki. M. naciskał, tarł i przewracał strony w jedną i drugą. Śmiał się do coraz większej ilości kropek, by na końcu ku jego radości ukazała się czarna strona z mnóstwem kolorowych kropek, z którymi można było robić wszystko!
Tak jak zapowiada Wydawca książki Naciśnij mnie wprost rozmawia z dzieckiem. Możliwość dmuchania, naciskania, kręcenia i potrząsania książeczką czyni ją ciekawszą od niejednej zabawki, a pomyśleć, że nie rusza się w niej nic, nie piszczy ani nie gwiżdże. Tyle radości z powodu trzech kropek: żółtej, czerwonej i niebieskiej.
wszystko zaczyna się od jednej małej żółtej kropeczki, która prosi o naciśniecie
Subskrybuj:
Posty (Atom)